Dwa mechanizmy, na których stoi ta platforma. Redaktor publikuje polski wpis, a piętnaście wersji językowych pojawia się na stronie w kilka sekund. Osoba dodająca produkt klika raz i dostaje gotowy do druku kod QR, prowadzący pod adres, który nie zmieni się przez całe życie etykiety.
EVOHAUST to marka filtrów cząstek stałych na europejskim rynku aftermarket. Filtry oparte są na wkładach z węglika krzemu i przeznaczone do pojazdów spełniających normy EURO 4 do 6.
Marka zgłosiła się do nas bez żadnej obecności w sieci. Bez strony, bez katalogu, bez sposobu, by mechanik trzymający w ręku ich filtr mógł sprawdzić, do czego pasuje.
Strona wyłącznie po polsku zostawia większość klientów z tekstem w obcym języku. Ale mała marka nie zatrudni tłumaczy do każdego wpisu w szesnastu językach, a maszynowe tłumaczenie treści motoryzacyjnych zwykle kaleczy nazwę marki i terminologię norm emisji.
Każdy filtr trafia do sprzedaży z drukowaną etykietą, a klient chciał na niej kod QR. Etykiety drukuje się w dużych partiach i nie da się ich przedrukowywać za każdym razem, gdy zmieni się adres.
Osoby dodające produkty i piszące wpisy nie są programistami. Wszystko musiało być edytowalne w prostym panelu, a zmiany miały pojawiać się na żywej stronie w kilka sekund.
Każde rozwiązanie musiało działać w oparciu o czas własnego zespołu, a nie o stały rachunek za biuro tłumaczeń czy programistę na etacie.
Redaktor publikuje polski wpis, a ten zostaje automatycznie przetłumaczony na piętnaście kolejnych języków i pojawia się na stronie w kilka sekund. Bez żadnego ręcznego kroku.
Generator kodów siedzi w tym samym panelu, w którym dodaje się produkt. Jedno kliknięcie daje poprawny, gotowy do druku kod, prowadzący pod stały adres. Naklejek nigdy nie trzeba przedrukowywać.
Witryna marketingowa wystartowała jako polsko-angielska, potem rozszerzyliśmy ją do szesnastu języków, z przełącznikiem w nawigacji i każdym adresem zlokalizowanym pod kątem wyszukiwarek.
Każdy filtr ma własną stronę z typem, materiałem wkładu, normą emisji i pełną listą dopasowania do pojazdów. Zasialiśmy 18 produktów i 302 wpisy dopasowania, dalej edytuje to zespół klienta.
To sedno projektu. Publikacja wpisu uruchamia mechanizm, który tłumaczy tytuł, zajawkę i całą sformatowaną treść, zachowując formatowanie, linki i zdjęcia, a następnie zapisuje wszystkie piętnaście wersji z powrotem do tego samego wpisu.
Zabezpieczenia pilnują, żeby terminy marki i techniczne, nazwa EVOHAUST, SiC, OEM czy normy w rodzaju EURO 5/6, przeszły przez tłumaczenie nienaruszone we wszystkich językach, także w tych trudniejszych, jak chorwacki, grecki czy ukraiński. Zabezpieczenie przed pętlą sprawia, że system nigdy nie tłumaczy ponownie niezmienionej treści, co utrzymuje koszt na poziomie około jednego do trzech centów za wpis dla wszystkich piętnastu języków. Ręczna poprawka redaktora zostaje, dopóki nie zmieni się polskie źródło.
Etykiety drukuje się w dużych partiach i trafiają na produkty, które będą w obiegu latami. Link na naklejce musiał być trwały, nawet gdy strona za nim będzie się zmieniać.
Każda drukowana etykieta prowadzi pod niezmienny adres złożony z domeny i numeru indeksu produktu. Ten adres przekierowuje na aktualną stronę produktu, więc struktura strony może się zmieniać dowolnie, a naklejki dalej działają.
Pierwszą pełną partię kodów wygenerowaliśmy w SVG i PNG, z właściwą korekcją błędów i strefą ciszy, i przekazaliśmy jako gotowy pakiet dla drukarni etykiet.
Każdy kolejny produkt klient obsługuje sam. Generator jest wbudowany w edytor, więc nowy kod powstaje jednym kliknięciem, bez narzędzi graficznych i bez naszego udziału.
Klient dostał to, na co małe marki rzadko mogą sobie pozwolić: wielojęzyczną obecność, która działa w oparciu o czas własnego zespołu i kilka centów kosztu tłumaczenia, a nie o biuro tłumaczeń czy stały rachunek za programistę.
Wielojęzyczna obecność zwykle rozbija się o koszt tłumaczeń i o to, że nikt w firmie nie chce co tydzień pilnować piętnastu wersji tego samego tekstu. Da się to ustawić tak, żeby zespół pisał raz po polsku, a reszta działa się sama.
Umów bezpłatną konsultację